Polskie kosmetyki naturalne i ekologiczne opakowania. Ewelina Niedzielska opowiada o marce LOVISH

Polskie kosmetyki Lovish: scrub Fruit Ecstasy
LOVISH to młoda marka, którą wyróżniają zarówno biodegradowalne opakowania, jak i to, co znajdziemy wewnątrz nich. Ewelina Niedzielska, chemiczka i założycielka LOVISH, opowiada jak zrodził się pomysł na tworzenie kosmetyków i jaka idea stała ze jego realizacją. Dowiedz się, jak powstają jej wyjątkowe produkty.

Jak to się w ogóle stało, że postanowiła Pani zająć się produkcją kosmetyków?

Od zawsze lubiłam żyć naturalnie, starałam się dokonywać zdrowych wyborów związanych z kosmetykami, jedzeniem i ekologicznym stylem życia. Bardzo lubię tworzyć i być aktywna, więc postanowiłam zająć się produkcją naturalnych kosmetyków. Jestem chemiczką z wykształcenia, dlatego przychodziło mi to dosyć łatwo. Praca w laboratorium daje mi dużo radości, zwłaszcza jeśli moje receptury są skuteczne dla  testujących je kobiet. Pomysł na opakowania przyszedł później, na studiach doktoranckich. Od drugiego roku studiów zajmowałam się badaniem  polimerów biodegradowalnych, czyli takich, które pochodzą z surowców roślinnych i ulegają biodegradacji, co oznacza, że w odpowiednich warunkach rozkładają się na dwutlenek węgla, wodę i biomasę. W tym czasie już bardzo pasjonowały mnie kosmetyki, a na rynku nie było jeszcze żadnych produktów, które byłyby całkowicie naturalne — czyli miały opakowania na bazie roślin, w których zamknięte będą ekologiczne kosmetyki. Tak trzy lata temu zrodził się LOVISH.

LOVISH to bardzo młoda marka!

Marka oficjalnie pokazała się światu w październiku tego roku. Natomiast samo tworzenie receptur i przetestowanie ich to bardzo długi proces. Od pomysłu, poprzez realizację, aż do dziś minęły trzy lata. Dzięki temu receptury są dopracowane i przetestowane przez wiele kobiet — to jest w tym wszystkim najważniejsze. Zaprojektowanie opakowań i ich produkcja, z racji na poziom skomplikowania, stanowiły bardzo dużą część projektu.

Polskie kosmetyki Lovish : scrub lawendowy
Polskie kosmetyki Lovish: scrub lawendowy

Czym kierowała się Pani układając receptury?

Na początek wprowadziliśmy 10 produktów, które są podstawowymi kosmetykami do pielęgnacji twarzy i ciała.  Chciałam, żeby składniki były naturalne i działały synergicznie oraz były pomocne dla skóry. Receptury planowałam tak, by ilości (koniecznych w produktach wodnych) konserwantów (naturalnych) były jak najmniejsze, ale też zapewniały bezpieczeństwo użytkowania. Składy serum VITAL AGAIN oraz scrubów do ciała dobrałam tak, by nie zawierały konserwantów. Cześć kosmetyków jest celowo bezzapachowa, stworzona z myślą o kobietach, które mają bardzo wrażliwą cerę. Właśnie takie osoby testowały nasze produkty podczas badań dermatologicznych i aplikacyjnych. Rezultaty badań pokazały, że produkty działają bardzo dobrze. Wszystkie nasze kosmetyki są wegańskie z wyjątkiem mleczka do demakijażu i kremu na noc, do których dodałam wosk pszczeli.

Z Waszej oferty szczególnie zapadło mi w pamięć mydło-masażer!

To bardzo ciekawy produkt. Mydło jest naturalne, bardzo dobrze oczyszcza, ale nie wysusza ciała, a wręcz nawilża naszą skórę i do tego pięknie pachnie. Podczas ostatnich  targów nasze stoisko przyciągało zapachem właśnie za sprawą tego kosmetyku. Mydło-masażer jest genialne w swojej prostocie. Można dzięki niemu od razu wykonać masaż ciała pod prysznicem, co jest bardzo ważne w utrzymaniu zdrowej skóry. Dodatkową zaletą jest to, że nie wytwarzamy kolejnego gadżetu, który będzie zalegał w łazience. Nie musimy kupować masażera, który zostanie rzucony w kąt lub wkrótce trzeba go będzie wymienić na kolejny — mydło się po prostu zużyje. Ograniczamy dzięki temu posiadanie rzeczy materialnych i produkujemy mniej śmieci.

Polskie kosmetyki Lovish : mydło masażer
Polskie kosmetyki Lovish: mydło masażer

Czy tego rodzaju dążenie do minimalizmu jest jedną z idei, jakie składają się na filozofię marki?

Naszym hasłem jest Eco inside and outside. Pierwsze, o czym myślimy, to aby nasze kosmetyki były naturalne, pochodzące z roślin i zamknięte w ekologicznych opakowaniach. Jednak za tym hasłem kryje się coś więcej — chcemy upowszechniać idee holistycznego podejścia do organizmu człowieka. Jeśli mamy  cieszyć się pięknym wyglądem, warto łączyć pielęgnację zewnętrzną z tym, co dostarczamy organizmowi od środka. Chcemy pokazywać kobietom, jak można to robić. Stosowanie naturalnych kosmetyków jest ważne, ale trzeba pamiętać też o tym, by nakładać je regularnie, by wykonywać rytuały pielęgnacyjne, na przykład masaż twarzy, czy właśnie masaż mydłem masażerem, dbać o odpowiednią dietę, czy o aktywność fizyczną. Musimy też pamiętać o tym, by znaleźć czas na wyciszenie umysłu i spędzenie czasu z najbliższymi, lub na łonie natury. To może nie jest popularny sposób na komunikację marek kosmetycznych z klientami, które zazwyczaj obiecują, że ich produkty załatwią wszystko, ale niestety tak nie jest. Idea całościowego podejścia do życia jest (na szczęście!) coraz częściej propagowana — zaleczanie jednej dolegliwości nie likwiduje przyczyny. Jest to też uczciwe podejście do klienta, bo nie mówimy, że istnieje eliksir młodości. Nie można oszukiwać, że zupełnie zlikwidujemy zmarszczki kosmetykami. Możemy je lekko spłycić, możemy mocno nawilżyć skórę, ale pojawianie się zmarszczek jest naturalnym procesem starzenia, który zależy też od naszej genetyki. Oczywiście należy dbać o siebie i solidnie pielęgnować skórę, ale trzeba pogodzić się z procesami, które zachodzą w naszym organizmie. Jeśli skóra jest dobrze nawilżona i wręcz promieniejemy, to wtedy nikt nawet nie zauważy zmarszczek!

Polskie kosmetyki Lovish: krem Good Day
Polskie kosmetyki Lovish: krem Good Day

W waszych mediach społecznościowych bardzo mocno promujecie zdrowe podejście do życia, piszecie nie tylko o kosmetykach, ale też na przykład o zbilansowanej diecie.

Zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, na przykład uprawianie jogi, albo też dawanie sobie chwili na relaks są również bardzo ważne. Wysoki poziom stresu wpływa na to jak się czujemy i jak wyglądamy na co dzień. Wszystko to odzwierciedla się na naszej twarzy. Zachęcam do dołączenia do naszej grupy na Facebooku, której nazwą jest nasze hasło przewodnie: Eco inside and outside. Chcemy na niej łączyć wiedzę specjalistów z różnych dziedzin, zapraszamy do niej zaprzyjaźnionych dietetyków, fizjoterapeutów, osoby, które uprawiają sport na co dzień i dobrze się na tym znają oraz innych przeróżnych ekspertów. Chcemy, żeby członkowie tej grupy mogli skorzystać z ich porad i wymienić się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi naturalnego stylu życia. Chcemy propagować wiedzę o tym, jakie kroki należy podejmować, by żyć w zgodzie z naturą. Jak wiemy, cały świat alarmuje, że jest źle, jeśli chodzi o środowisko naturalne, ale myślę, że to my musimy się bardziej martwić niż Matka Ziemia. Ona sobie bez nas doskonale poradzi, my bez niej nie. Widać to nawet po tym, jak wygląda Czarnobyl. Rośnie w nim bujna zieleń, wróciły tam zwierzęta dawno niewidziane w tych rejonach. Potrzebujemy Ziemi bardziej, niż ona nas, dlatego ważne dla naszej marki jest, by doradzać ludziom, jak żyć bardziej ekologicznie na co dzień. Na grupie wymieniamy się eko-life hackami, opowiadamy o wszystkim, co składa się na nasze życie i może być bardziej przyjazne naturze. Mamy też wydarzenie Wybieram naturalnie ♡, które zaprasza do dołączenia do grupy ECO INSIDE & OUTSIDE – tam zachęcamy, by od 2021 roku rozpocząć naturalną pielęgnację holistyczną.

Polskie kosmetyki Lovish: mleczko Goodbye makeup
Polskie kosmetyki Lovish: mleczko Goodbye makeup

Porozmawiajmy też o Waszych opakowaniach. Nie dość, że składają się z naturalnych, biodegradowalnych surowców to jeszcze w ofercie jest refill?

Cała idea polega na tym, że to opakowanie jest z surowców naturalnych, czyli nie zawiera w sobie żadnych szkodliwych składników, które mogłyby przenikać do kosmetyków. Zostało tak zaprojektowane, żeby było biodegradowalne i kompostowalne przemysłowo. W odpowiednich warunkach, z udziałem mikroorganizmów, ulegnie rozkładowi do dwutlenku węgla, wody i biomasy, czyli zajdzie podobny proces, który znamy z kompostowania jedzenia. Jednak będzie on zachodził nieco wolniej, bo mówimy o pudełku, w którym przechowujemy kosmetyk. Oczywiście nie rozłoży się tak szybko jak skórka od banana, ale ostatecznie ulegnie rozkładowi na nieszkodliwe substancje. Zaprojektowane przez nas opakowania biodegradowalne posiadają wymienny refill, w postaci wewnętrznego pojemnika. Jeśli już raz kupiliśmy nasz ulubiony produkt w całym opakowaniu, po raz kolejny możemy zamówić tylko refill, a poprzedni pojemnik dalej używać, na przykład na waciki, albo jako małej doniczki. Jest mnóstwo różnych możliwości. Opakowania typu refill pozwalają oszczędzać energię oraz ilość użytego do produkcji materiału. Opakowania biodegradowalne z surowców roślinnych to duża rewolucja, jeśli chodzi o opakowania kosmetyków. W Polsce takich jeszcze nie ma, a na świecie tylko nieliczne marki z tego korzystają – to jest jeszcze bardzo nowe.

Właśnie dowiedziałam się, ze marka LOVISH została nominowana do Nagrody Gospodarczej Województwa Łódzkiego w kategorii Debiut Roku. Proszę trzymać za nas kciuki! Bardzo dziękuję za przemiłą rozmowę.

Inne artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Lawenda. Eliksir nie tylko na dobry sen

Składniki INCI. Jak je czytać ze zrozumieniem?

Kosmetyki naturalne, bio, wege. Czym się różnią?

UDOSTĘPNIJ POST

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

O CZYM JESZCZE PISZEMY?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.