“Starzejemy się ładnie” – sekrety trenerki jogi twarzy

Katarzyna Kaczan - Oktaba jest zawodową trenerką jogi twarzy i kinezjotapingu oraz autorką e-booka “Ekspresowe odmładzanie: poradnik codzienny”. Choć sama przyznaje, że jej przygoda z odmładzaniem zaczęła się od botoxu, to z czasem zrozumiała, że była to droga na skróty. Czy joga okazała się być odpowiedzią na problemy ze zmarszczkami? Jak najbardziej tak, z czasem odkryła jednak, że odmłodzenie jest jedynie efektem ubocznym! Jak ćwiczyć, by osiągnąć dobre rezultaty? Jak budować zdrowe nawyki? Na te i wiele innych pytań odpowiada w naszej rozmowie.

Wiktoria Grochowska: Jaki był punkt zapalny, który sprawił, że postanowiła Pani zostać trenerką jogi twarzy?

Katarzyna Kaczan – Oktaba: Pojawił się on około 11 lat temu, kiedy zaszłam w ciążę. Od wielu lat byłam związana z branżą beauty, nie tylko z kosmetykami, ale też z zabiegami medycyny estetycznej. Miałam dostęp do różnych zabiegów, ale kiedy zaszłam w ciąże, pojawił się moment strachu. Myślałam sobie “Co teraz? Nie mogę zrobić botoxu!” Zaczęłam szukać naturalnych metod odmładzania. Najpierw natrafiłam na informacje dotyczące jogi twarzy w języku angielskim, w Polsce to jeszcze nie było popularne. Zacząłem drążyć temat, wchodziłam w jogę, ćwiczyłam, ale nie wiedziałam, czy robię to dobrze, czy źle, wszystko wykonywałam na podstawie obserwacji. Przez lata ta joga przychodziła i odchodziła, przypomniałam sobie o niej, kiedy zaczynałam widzieć kolejną zmarszczkę. Kiedy tylko pojawiła się możliwość ukończenia kursu w Polsce, od razu zapisałam się na ten instruktorski. Spędziliśmy dwa tygodnie w gospodarstwie agroturystycznym. Tam przez osiem godzin dziennie ćwiczyłam jogę twarzy i uczyłam się – a to był dopiero początek. Pojechałam tam, bardziej dla siebie, upewnić się, że dobrze ćwiczę, jednak do tej pory wciąż poszerzam swoją wiedzę.

Przeczytaj też: Odmładzająca moc nawyków. Sposoby na dłuższą młodość

WG: Przejdźmy do kwestii technicznych: czym właściwie jest joga twarzy i co sprawia, że jest tak skuteczna?

KKO: Aby joga była skuteczna, wymaga regularności i dużo zaciętości. Ćwiczenia należy powtarzać codziennie, raz lub dwa razy, albo zawsze wtedy, kiedy mamy czas. Warto dodać też, że nie jest to klasyczny trening ciała, kiedy musimy wziąć torbę, pojechać na siłownię, pobiegać, wziąć prysznic i to wszystko długo trwa. Jogę twarzy wykonywać możemy w trakcie codziennych czynności jak na przykład oglądanie telewizji, gotowanie sprzątanie, praca przy komputerze, jazda samochodem. Wracając do tego, co sprawia, że jest skuteczna… Nasza twarz ma mięśnie mimiczne, które przyczepione są do skóry twarzy lub błony śluzowej i kurcząc się, poruszając skórę, tworząc mimikę twarzy. To jedyne takie mięśnie w całym naszym organizmie. Każdy mięsień potrzebuje ruchu – dzięki temu są one lepiej dotlenione i odżywione. Tak samo dzieje się z mięśniami twarzy. Co ważne, potrzebują one ruchu również w młodym wieku. Wiele z nas zaczyna się tym interesować, dopiero kiedy zobaczy pierwsze oznaki starzenia. Często też kończy się pójściem na skróty, czyli medycyną estetyczną. Z własnego doświadczenia wiem jednak, że takie zabiegi wyglądają naturalnie jedynie do pewnego momentu, najczęściej do 40, po której skóra traci jędrność. Ja już dawno temu przerzuciłam się na naturalne metody, choć przyznam, że szybkie rozwiązania mnie kusiły… W przypadku jogi możemy podnieść policzki, podkreślić linię żuchwy. Nie oczekujmy jednak, że kobieta po 50 będzie wyglądała jak 20-lat. W tych czasach chyba jednak nie jest to kanon piękna – starzejemy się ładnie.

Katarzyna Kaczan – Oktaba: joga twarzy

Przeczytaj też: Maskne, czyli trądzik od maseczki: produkty, dzięki którym zapomnisz o problemie

WG: W wypadku jogi twarzy świetnie sprawdza się zasada “lepiej zapobiegać niż leczyć”. Jaki jest najlepszy wiek, żeby zacząć?

KKO: Każdy. Mamy, które mają córki, a te córki mają 10 lat, mogą już pokazywać im, czym jest joga twarzy. Dziewczynki chodzą na balet, grają w koszykówkę, pływają, biegają – to jest dobre dla ich ciała. Tak samo jest z twarzą. Jeśli mamy będą ćwiczyć, pokazywać im śmieszne miny, które nie są trudne, to te dziewczynki będą miały świadomość tego, że w  przyszłości będą mogły zadbać o siebie naturalnymi metodami. Oczywiście chodzi o budowanie nawyków, nie oczekuje, że 12-latki będą już ćwiczyć. Jednak pierwsze oznaki starzenia, jakie u siebie zauważamy, pojawiają się w wieku 26 – 28 lat. To dobry moment, żeby zacząć ćwiczyć na stałe i zapobiegać procesom, które ruszają po 25 roku życia.

WG: Wydaje mi się jednak, że nie może chodzić jedynie o kwestie estetyczne. Czy joga twarzy ma wpływ też na nasze zdrowie?

KKO: Zdecydowanie! Zmiany urodowe są tak naprawdę efektem ubocznym. Joga może zmniejszyć lub zupełnie zlikwidować opadające powieki, przez które odbija nam się tusz do rzęs. Warto wiedzieć jednak, że faktycznym problemem w tym wypadku jest to, że zmniejszają nam one pole widzenia. Innym przykładem może być żwacz. Kumuluje się w nim stres z całego dnia. To nie tylko zaburza owal twarzy, ale też prowadzi do bruksizmu, czyli zgrzytania zębami. To z kolei skutkuje pogłębieniem zgryzu, tkanki miękkie tracą rusztowanie, a to znowu negatywnie wpływa na owal twarzy. Jeśli nie zaczniemy leczyć bruksizmu, tracimy zęby, a to już jest spora inwestycja. Poza tym mamy bóle głowy, z powodu napięć w mięśniach skroniowych i w spiętych żwaczach.. Im dłużej to trwa, tym gorzej. Cały czas powtarzam, że oprócz rozpoczęcia ćwiczeń, powinniśmy też rozciągać nasze mięśnie. Podlegają one przykurczom, które sprawiają z kolei, że skóra traci napięcie na mięśniach mimicznych, mamy wrażenie że jest jej „za dużo”. Dlatego przed ćwiczeniem należy wykonać 2-minutowy automasaż. Wystarczy kilka minut w ciągu dnia, aby zrelaksować mięśnie. Skóra będzie mocniej je opinać. Ćwiczenia zaś wzmacniają i sprawią, że nie będą tak łatwo ulegać przykurczom.

Przeczytaj też: Jak wybrać idealne serum do twarzy?

WG: W Pani e-booku pojawia się też inny ciekawy temat, a mianowicie zioła. Myślę, że warto podkreślić, że nie chodzi tutaj tylko o ćwiczenia, ale też o zmianę nawyków i holistyczne podejście do ciała.

KKO: Bardzo ważne jest wprowadzanie nowych nawyków. Niestety nasz mózgu niełatwo daje się na nie przestawić, trzeba je przez jakiś czas powtarzać, zanim zaczniemy wykonywać pewne czynności automatycznie. Jednym z najważniejszych z nich jest picie dużej ilości wody, zwłaszcza po nocy, kiedy jesteśmy najbardziej odwodnione. Często zdarza się też, że w czasie nocy (która powinna być przeznaczona na sen) po wodę sięgają osoby, które mają problem z oddychaniem przez usta. Oprócz tego, że może być to powodem zgrzytania zębami, osoby te zmagają się też z suchością w ustach, język przykleja się do podniebienia i z tego powodu piją w nocy. Potem muszą iść do toalety. Rano są niedospani i niedotlenieni, mają podkrążone oczy. Oddychanie przez usta może być też powodem astmy. Dobrym sposobem na rozprawienie się z tym problem może być zaklejanie ust specjalną taśmą. Wystarczy 2-centymetrowy pasek naklejony na środek warg. Często pozwala to przespać całą noc.

Katarzyna Kaczan – Oktaba: joga twarzy

Oprócz picia wody koniecznie musimy zadbać też o zdrową dietę. Jest ich mnóstwo, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Do tego dochodzą też zioła, które możemy popijać oprócz wody. Bardzo istotną sprawą jest też ruszanie limfą, która oczyszcza cały nasz organizm z toksyn, z odrzutów metabolicznych. Co istotne – limfa w przeciwieństwie do układu krwionośnego nie ma pompy w postaci serca. Aby krążyła potrzebuje ruchu naszych mięśni – wszystkich. Czasem Panie chciałyby rozprawić się z workami pod oczami samym masażem okolic oczu. Jeśli jednak jest problem z limfą w całym organizmie, to miejscowe działanie nie rozwiąże problemu. Całe ciało powinno być w równowadze. Aby pobudzić limfę, należy uprawiać sport, taki jak  bieganie, skakanka, trampolina – chodzi o wytworzenie wibracji. Dobre efekty daje też szczotkowanie ciała na sucho. Na zastoje limfatyczne wpływ mają za to między innymi przykurcze mięśni i nasz sposób odżywiania, na przykład słone potrawy zatrzymujące wodę w organizmie.

WG: Czy wśród tych nawyków są takie, które wywróciły Pani osobistą pielęgnację do góry nogami?

KKO: Od 4 stycznia wstaje codziennie o 5:10. Zawsze byłam śpiochem, ale postanowiłam sobie, że nauczę się wczesnego wstawania. Rano robię masaż twarzy, wykonuję ćwiczenia, to czas, który mogę poświęcić wyłącznie dla siebie. Jest to też inspiracja do tego, aby na grupie na Facebooku od 3 maja robić “majowe jogowanie twarzy” o 6:45. Dziewczyny już zaczęły się zapisywać! Myślę, że to fajny pomysł, aby zacząć motywować się nawzajem do poświęcenia sobie odrobiny czasu, tych 15 minut codziennie.

Przeczytaj też: Pielęgnacja dłoni: domowe sposoby na zniszczone dłonie

WG: Co powiedziałby Pani osobom, które z góry odrzucają pomysł na ćwiczenie jogi twarzy, mówiąc, że nie mają czasu?

KKO: Zawsze powtarzam, że joga twarzy nie jest czymś na, co potrzebujemy treningu – możemy wykonać ją w międzyczasie. Jedno z ćwiczeń w moim e-booku “ wydłużanie szyi”, wykonuje za każdym razem, kiedy idę do toalety. Zajmuje mi dosłownie 30 sekund, a szyja jest gładka i wyciągnięta. Wiele jest też osób, które nie wierzą w działanie jogi twarzy. Nie jest to jednak kwestia wiary, ja traktuje to, jak zwykły sport. Podczas ćwiczeń ruszamy mięśniami tak jak podczas wszystkich innych treningów. Spróbuj! Można zacząć od jednego lub dwóch ćwiczeń w ciągu dnia – wtedy pojawi się świadomość własnych mięśni, zbudujemy nawyk. Nasz mózg przestanie się nad tym zastanawiać, będziemy ćwiczyć z automatu.

Katarzyna Kaczan – Oktaba: joga twarzy

WG: Prowadzi też Pani zajęcia z kinezjotapingu. Na czym one polegają?

KKO: To fajna metoda, chociaż trochę na skróty. Polega na oklejaniu się taśmami dynamicznymi, takimi, jak okleja się ciało u rehabilitanta. Jeśli mamy problem z mięśniem, który nas boli, to idziemy na rehabilitację, tam jesteśmy masowane. Następnie wykonujemy ćwiczenia ciała. Na koniec, aby przedłużyć relaksacyjne działanie, rehabilitant okleja ciało taśmami. Z ćwiczeniem twarzy jest podobnie. Dzięki taśmom możemy przedłużyć efekt relaksacji na całą noc. Wieczorem oklejamy się taśmami, rano wstajemy odmłodzone. To faktycznie działa, ale niestety tylko przez kilka godzin, powiedzmy do późnego popołudnia. Taśmy mają jednak duży wpływ na rewitalizację mięśni i skóry. Odpowiednio przyklejone podnoszą skórę, zwiększają przestrzeń dla przepływu krwi i limfy. Dzięki temu tkanki są dotlenione i odżywione. Dodatkowo działają relaksacyjnie. Odpowiednie oklejenie, na przykład żwacza, sprawia, że w ciągu nocy nie zgrzytamy zębami. Oprócz tego znikają zmarszczki, które oczywiście wrócą po kilku godzinach. Co ważne jednak – pomaga to spowolnić proces powstawania tych nowych.

UDOSTĘPNIJ POST

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

O CZYM JESZCZE PISZEMY?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.