Lato, słońce, opalenizna, relaks. Tęsknisz za wakacjami?

Lato odeszło… Płaczesz? Nie płacz. Znamy kosmetyki, które choć na chwilę przeniosą cię na rajską plażę czy w środek egzotycznej wyspy. Z nimi przez cały rok słońce będzie obecne w twojej łazience i oczywiście – na twojej skórze!

Lato się skończyło bezpowrotnie. Ale kto powiedział, że nie możesz mieć wakacyjnego humoru przez cały rok? To możliwe, nawet jeśli za oknem panują listopadowe szarości. Odpowiednia dawka witaminy D (koniecznie suplementuj!) oraz dieta bogata w pieczone warzywa korzeniowe i zupy sprawią, że będziesz pełna energii i w dobrym nastroju. Dodaj do tego kolorowe ubrania – zamiast przygnębiającej palety ponurych barw ziemi oraz nieziemsko pachnące kosmetyki, a samopoczucie jak z pierwszych dni urlopu, masz zagwarantowane! Zobacz, które kosmetyki warto zaprosić do swojej łazienki. 

Krem Wakacje na Bali, Hagi

Nazwa mówi sama za siebie. A działanie? To kosmetyk wszechstronny, nie tylko do twarzy, ale też rąk i ciała. Nawilża, a przy tym jest lekki, polubi się więc raczej z tłustą albo mieszaną cerą. Szybko się wchłania. Zawiera świetne składniki, m.in. zimnotłoczone oleje z truskawki i zielonej kawy (które są naturalnymi filtrami UV), oleje jojoba, ryżowy i z pestek moreli, wodę pomarańczową i ekstrakt z bambusa. Do tego ma piękny zapach, skomponowany z nut trawy cytrynowej, wanilii, szałwii i cedru. Jeśli zaś lekka konsystencja kremu nie przypadła ci jednak do gustu, mamy dobrą wiadomość. Marka Hagi ma też w swojej ofercie świecę Wakacje na Bali, z tymi samymi nutami zapachowymi, które do złudzenia przypominają spacer ścieżkami magicznej Wyspy Bogów. Z nimi lato jest w zasięgu ręki!

Brązujący balsam do ciała Pomarańcza z Cynamonem Mokosh

Lato równa się opalenizna. A opalenizna, pod warunkiem, że zdrowa i wypracowana z umiarem, sprawia, że skóra wygląda bardziej apetycznie. Twoje ciało powoli opanowuje jesienna bladość? Sięgnij po balsam brązujący Mokosh. Nie bez powodu to bestseller marki. Zamknięty w szklanym słoiczku, daje poczucie luksusu, a przy tym jest eko. Pachnie pomarańczą i cynamonem. Ma obłędną, rozpływającą się pod wpływem ciepła ciała, konsystencję, dzięki której łatwo tak rozprowadzić go po skórze, by nie dopuścić do nieestetycznych plam i zacieków. Zachwyca jego skład, pełen naturalnych olejów (np. słonecznikowego i z marchewki). Substancja brązująca, to ekstrakt z niepokalanka pospolitego, zwiększający naturalną pigmentację skóry. Czy to oznacza brak charakterystycznego dla wszystkich samoopalaczy zapachu? Niekoniecznie, ale na szczęście nie jest on szczególnie intensywny. Zresztą naturalnie złocista opalenizna rekompensuje wszystko. Spodziewaj się pytań, czy właśnie wróciłaś z urlopu.

Puder brązujący Ecolore

Lato, oznacza światło. Doświetlanie się jest niezwykle ważne dla organizmu i samopoczucia. Które zaś przekłada się na wygląd! Nie ma chyba osoby, która wyglądałaby dobrze w jesiennym świetle. I tu do akcji wkracza brązer, ale nie byle jaki, tylko mineralny od Ecolore. Dostępny w sześciu odcieniach, wyczaruje na twojej twarzy bardzo naturalnie wyglądającą opaleniznę. Nadaje się również do konturowania. Sprawi, że będziesz wyglądała jak w najlepszych momentach wakacji.

Krem reperujący You’re Frozen Lush Botanicals

Jesienią i zimą skóra ma większe wymagania – musi nie dość, że zmagać się z zimnym powietrzem i smogiem, to jeszcze naprawiać uszkodzenia, których pod wpływem słońca nabawiła się latem. Ten krem to dla niej świetne wsparcie – regeneruje i odżywia. Zawiera 32 składniki botaniczne, które dzień po dniu poprawiają jakość skóry. Ale przede wszystkim, ma nieprawdopodobny, kwiatowy zapach rodem z egzotycznej wyspy. Składają się na niego nuty absolutu champaca, drzewa sandałowego, wanilii i cytrusów. Pachnie jak spacer po czarodziejskim ogrodzie. Spokojnie może też zastępować niszowe perfumy – po prostu nałóż go na najbardziej pulsujące punkty swojego ciała, by roztaczać wokół siebie wonną mgiełkę. 

Olejek moringa, Creamy

Flagowym produktem tej polskiej marki z haitańskimi korzeniami jest olejek moringa, sprowadzany przez właścicielkę prosto z Haiti. Przez Haitańczyków traktowany jest jako lekarstwo na wszelkie dolegliwości. Olejek moringa, świetnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, dzięki swoim silnym właściwościom odżywczym, regenerującym, rozświetlającym i przeciwstarzeniowym. Koniecznie nakładaj go na zwilżoną hydrolatem lub serum skórę. Jeśli tylko masz taką możliwość, odwiedź też atelier marki Creamy przy ulicy Chmielnej w Warszawie. Jest piękne! Ściany zdobią kwiaty namalowane przez haitańskich artystów. Warto tu skusić się na masaż twarzy, który łączy współczesne techniki z tradycją Haiti. Godzinny seans sprawi, że odpłyniesz. Nic tak nie poprawia humoru w szarobury, jesienny dzień.

https://www.youtube.com/watch?v=YjxaZu1zf-s
Lato, to dla ciebie spacery nad polskim morzem? Jest równie piękne jesienią i zimą. I zdecydowanie bardziej spokojne i skłaniające do odpoczynku

Peeling z pyłem bursztynowym Alba 1913

Myślami wracasz do wakacji nad polskim morzem? Jesień nad Bałtykiem też jest bardzo ładna, plaże są puste i szalenie urokliwe. Jeśli jednak chwilowo nie możesz sobie pozwolić na wyjazd, spraw sobie namiastkę plaży we własnej łazience. Peeling Alba 1913 zawiera prawdziwy bursztynowy pył! Jego cząsteczki są delikatnie zaokrąglone, dzięki czemu nie powodują mikropodrażnień. Efekt? Cudownie miękka, nieskazitelna cera. Dodaj do tego aromat żywicy sosnowej i możesz mieć pewność, że choć na chwilę przeniesiesz się na wydmy, najpiękniejsze właśnie nad Bałtykiem. 

UDOSTĘPNIJ POST

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

O CZYM JESZCZE PISZEMY?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.