Joga twarzy. Odmładzanie bez skalpela

Anna Kaim, z faceyogaexpress.pl, ma 46 lat, idealnie gładkie czoło bez bruzdy między brwiami, zarysowane kości policzkowe i wyrazisty owal twarzy. Nie jest to jednak zasługa botoksu, wypełniaczy czy skalpela chirurga, ale jogi twarzy, którą regularnie uprawia od niemal trzech lat. Rozmawiamy, jak na nią trafiła i dlaczego warto ją ćwiczyć?

Jak zaczęła się Pani przygoda z jogą twarzy?

Przez przypadek. Czytałam książkę Piotra Milewskiego „Dzienniki japońskie” i zaczęłam przeglądać blogi Polaków mieszkających w Japonii. Na jednym z nich znalazłam film z Fumiko Takatsu, twórczynią Face Yoga Method. Miałam wtedy 43 lata, zauważałam przyspieszanie procesów starzenia na twarzy, szczególnie w obszarze czoła oraz okolic oczu. Moja twarz nabierała smutnego i zmęczonego wyrazu. Kiedy zobaczyłam ten film, byłam bardzo zaskoczona. Do tamtej pory wydawało mi się, że twarz jest delikatna i nie za wiele można z nią zrobić. Okazało się, że jest inaczej. Zaczęłam ćwiczyć, na początku bez żadnych oczekiwań. Po paru dniach przestałam mieć dolegliwości w stawach skroniowo-żuchwowych. Po kilku tygodniach przyjechała do mnie rodzina z daleka. Wszyscy komplementowali mnie za dobry wygląd. Zauważyli spore zmiany, co było dla mnie ogromną motywacją, by ćwiczyć dalej.

Los mi sprzyjał. Po kilku miesiącach Fumiko ogłosiła pierwszy nabór na kurs instruktorski online, w którym mogły brać udział osoby z całego świata. Dotychczas Fumiko prowadziła kursy instruktorskie tylko w Japonii i certyfikowała tam kilkuset instruktorów. Poczułam, że chcę się więcej dowiedzieć o tej metodzie, choć wcale nie zakładałam, że zostanę instruktorką. Kurs był bardzo intensywny, trwał cztery miesiące, poświęcałam mu czas codziennie po pracy, uczestniczyłam w webinarach z Fumiko na żywo, poznałam mnóstwo fantastycznych kobiet. Tak naprawdę nauczyłam się na nim dużo więcej niż tylko technik jogi twarzy. Przestałam bać się starzenia, zrozumiałam, że w każdym wieku można coś w życiu zmienić, być aktywną i naprawdę nie chodzi o to, czy będę miała jedną zmarszczkę więcej czy mniej. Zrezygnowałam ze współpracy z korporacją i wykonywania mojego dotychczasowego zawodu, ponieważ poczułam, że chcę popularyzować jogę twarzy w Polsce i potrzebuję na to czasu i przestrzeni.  Bez oczekiwań, gdyby okazało się, że mi się nie uda. Na swojej drodze wciąż spotykałam jednak osoby, które potwierdzały mi, że dobrze wybrałam. Wszystko wydarzyło się bardzo naturalnie. Dziś jestem instruktorką jogi twarzy.  

Anna Kaim, z faceyogaexpress.pl

Co takiego zachwyciło Panią w jodze twarzy?

Na początku – osobowość Fumiko. W wieku 36 lat uległa poważnemu wypadkowi, w wyniku którego jej ciało wypadło z osi symetrii, co miało także wpływ na rysy twarzy. Fumiko pomyślała, że skoro dzięki ćwiczeniom jej ciało wraca do formy, spróbuje także ćwiczeń na twarz, która w końcu składa się z ponad pięćdziesięciu mięśni. Ćwiczenia miały jeden „skutek uboczny” – zaczęła wyglądać dużo młodziej. Fumiko stała się niezwykle popularna w Korei i Japonii, napisała wiele książek. Potem wyjechała do USA i razem ze szwagierką rozkręciły Face Yoga Method, z którego dziś korzysta ponad milion kobiet na całym świecie. Zachwyciło mnie też to, że Face Yoga Method jest czymś więcej niż treningiem twarzy, że jej efekty wykraczają poza estetyczne zmiany w wyglądzie i mają również korzystny wpływ na samoocenę, nastrój i samopoczucie.

Dla kogo jest ta metoda?

To metoda dla tych, którzy chcą zachować młodszy wygląd na dłużej, poprawić samoocenę czy nastrój w naturalny sposób i są gotowi poczekać na rezultaty. Pierwsze subtelne efekty regularnego i konsekwentnego praktykowania jogi twarzy pojawiają się zwykle po kilku tygodniach, bardziej zauważalne – po kilku miesiącach. Joga twarzy może być techniką relaksacyjną, redukującą napięcie i stres, więc jest również dla osób, które chciałby ją wykorzystać w taki sposób.

Czy współczesne zabiegane kobiety znajdą w grafiku jeszcze czas na jogę twarzy?

Nie potrzeba jej poświęcać wiele czasu, wystarczy piętnaście minut dziennie, do tego rozbitych na części w ciągu dnia. Z czasem ćwiczenia stają się takim samym nawykiem jak mycie zębów. Ćwiczyć można w łazience, w korku w samochodzie, oglądając film. Ćwiczymy w krótkich kilkuminutowych sekwencjach czasowo porównywalnych właśnie do mycia zębów. Większość z nas jest w stanie wygospodarować sobie na nie tyle czasu.

W jakim wieku najlepiej zacząć?

Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Moja mama zaczęła w wieku 66 lat, a dziś w urzędach dostaje pytania, ile ma jeszcze lat do emerytury. W młodszym wieku joga twarzy może mieć działanie profilaktyczne –  spowalniając upływ czasu. Szwagierka Fumiko, Maria, ma ponad 50 lat i wygląda tak, jak wyglądała mając lat 37. Jej zdjęcia przed i po można znaleźć w internecie, podobnie jak zdjęcia innych kobiet, które skorzystały z tej metody. W ubiegłym roku spotkałam Fumiko i Marię w Dubrowniku, na kursie doszkalającym Face Yoga Method (Master Class) i to spotkanie przekonało mnie jeszcze bardziej do tego, że warto stosować tę metodę. Zrozumiałam też, że młodość to elastyczność na wszystkich poziomach naszego istnienia, nie tylko tym fizycznym.

Jak działa joga twarzy?

Cała metoda opiera się na fakcie, że twarz i szyja zbudowanie są z ponad pięćdziesięciu mięśni, które przeplatają się ze sobą. Te mięśnie stanowią oparcie dla skóry i decydują o młodym wyglądzie. Starzejemy się nie tylko dlatego, że działa na nas prawo grawitacji, a w skórze zaczyna brakować kolagenu, ale też dlatego, że mięśniowy stelaż twarzy, niećwiczony – wiotczeje. Jeśli zaś jeden mięsień jest osłabiony, np. z powodu intensywnej mimiki, wpływa to na działanie pozostałych. Pojawiają się zmarszczki i obwiśnięcia. Dobra wiadomość: funkcjonowanie mięśni można poprawić w każdym wieku. Gdy mięśnie są sprężyste, skóra układa się na nich lepiej. Dodatkowo ćwiczenia poprawiają krążenie, co pomaga lepiej ją odżywić i dotlenić. Staje się promienna jak po wakacjach. Za pomocą jogi twarzy, możemy też zniwelować asymetrie twarzy, widoczne np. podczas uśmiechania się. Oczywiście, jeśli asymetria wynika z układu kości i chrząstek, nie możemy zbyt wiele zrobić. Jeśli to jednak sprawka napiętych mięśni, śmiało możemy działać.

Czy po takich ćwiczeniach mogą pojawić się zakwasy?

Istnieje taka możliwość, bo w końcu trenujemy mięśnie, ale pracujemy tak, by do tego nie dopuścić. Ćwiczenia mają być odczuwalne, a przy tym delikatne.

Słyszałam głosy, że od takich ćwiczeń rozciąga się skóra i może przez to zwiotczeć.

To możliwe, jeśli wykonujemy je nieprawidłowo. Dlatego przygodę z jogą twarzy zawsze warto rozpocząć z instruktorem. Podczas ćwiczeń zwracamy uwagę, czy na twarzy nie pojawiają się dodatkowe fałdki czy linie. Czasem wykonując dane ćwiczenie, przytrzymujemy skórę. Instruktor pomaga też dopasować ćwiczenia do indywidualnego układu mięśni i kości każdej z nas.

Nie można ćwiczyć samej?

Pewnie, że można, ale to tak samo jak z jogą dla ciała. Samej trudniej jest nauczyć się wszystkich asan, a nauczyciel jest od tego, by skorygować ciało i ustawić je w odpowiedniej pozycji. Potrzebujemy też czasu, żeby zrozumieć dynamikę danego ćwiczenia.  

Skąd wiemy, czy ćwiczymy prawidłowo?

To proste – obserwujemy twarz. Jeśli zaczyna wyglądać lepiej, to znak, że joga twarzy działa tak, jak powinna.

Jak wygląda kurs?

Na moim podstawowym kursie uczę czterech ćwiczeń rozgrzewających i 21 na całą twarz i szyję. Każdy uczestnik wybiera z tego swój zestaw, który pomagam mu zmodyfikować do własnych potrzeb. Czasami przychodzi osoba, która ćwiczy online z Fumiko i chce się upewnić, czy wykonuje ćwiczenia prawidłowo. Prowadzę też sesje indywidualne jogi twarzy w Warszawie i on-line przez Skype’a lub Messengera. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na moją stronę internetową www.faceyogaexpress.pl oraz konto na Instagramie faceyogaexpress.pl, na którym m.in. zamieszczam niektóre ćwiczenia jogi twarzy. Można od nich zacząć, choć oczywiście, jak już wspominałam, lepiej robić to pod okiem nauczyciela.

Na jakie efekty możemy liczyć?

Możemy zredukować zmarszczki na czole, w tym lwią zmarszczkę między brwiami oraz kurze łapki, subtelnie podnieść powieki, tak by oczy wydały się większe. Wielu ćwiczącym udaje się delikatnie unieść policzki i zniwelować drugi podbródek. Dzięki temu, że regularnie poruszamy różne grupy mięśniowe, usprawniamy przepływ limfy. A to oznacza jedno: redukcję obrzęków. Możemy też zmienić sposób, w jaki wchodzimy w dojrzały wiek i starzeć się ładniej. W jodze twarzy zwracamy uwagę nie tylko na ćwiczenia, ale i codzienne nawyki: postawę, to, przy którym uchu trzymamy telefon, czy nosimy okulary słoneczne, jak siedzimy przy komputerze czy na jakiej wysokości jest on ustawiony. Co najważniejsze, zachowujemy naturalną mimikę, choć może się ona nieco zmienić, np. przestajemy odruchowo marszczyć brwi, co nadawało naszej twarzy groźny wygląd. Joga twarzy pozwala też delikatnie powiększyć usta, które z wiekiem mają tendencję do zawijania się do środka.

A czy joga twarzy, tak jak joga ciała, ma też efekty na poziomie mentalnym?

Zdecydowanie tak, w końcu większość zmarszczek wiąże się z jakąś emocją. Ja miałam bardzo spięte usta i czoło. Gdy zaczęłam nad nimi pracować, nagle uwolniłam się od uczuć, które powodowały te napięcia. Z każdym kolejnym ćwiczeniem rozpuszczały się coraz bardziej. Mam poczucie, że ćwiczenie jogi twarzy wpływa nie tylko na wygląd. Owszem, od niego wszystko się zaczyna, ale… Im dłużej ćwiczysz, tym lepiej wyglądasz. Zaczynasz się sobie podobać,  a tym samym, coraz bardziej siebie lubisz. Tymczasem osoba, która siebie lubi, zaczyna dokonywać innych wyborów czyli np. zmienia pracę na taką, która sprawia jej radość i dodaje energii, odchodzi od toksycznych osób i kieruje się w stronę lepszych i bardziej satysfakcjonujących relacji. Praca z twarzą to też konfrontowanie się z samą sobą w lustrze. Niby robisz śmieszne minki, a nagle zaczynasz dostrzegać coś, co cię uwiera. To może być pierwszy krok do zmiany swojego życia i samej siebie. Nic dziwnego, że hasło przewodnie Fumiko Takatsu brzmi: „zmień swoją twarz, zmień swoje życie”.

Joga twarzy

UDOSTĘPNIJ POST

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

O CZYM JESZCZE PISZEMY?

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.