CLOU: Co za dużo to niezdrowo, czyli pielęgnacyjny minimalizm i najwyższa jakość

CLOU kosmetyki naturalne
Ilu kosmetyków potrzebujesz, by wyglądać pięknie? Donata Jóźwiak, założycielka marki CLOU uważa, że o wiele mniej niż się na pierwszy rzut oka wydaje. W swojej pracy łączy prostotę z najwyższą jakością. Poznajcie wyjątkowe kosmetyki, które zadbają zarówno o Was, jak i o naszą planetę.

Na Państwa stronie możemy przeczytać: “W nas nie ma rewolucji. W nas jest powrót do korzeni, tradycji i wieków sumiennej obserwacji”. Co Pani przez to rozumie i jakie te słowa mają znaczenie dla filozofii Waszej marki?

Nie ma tu nic skomplikowanego. Chodzi przede wszystkim o powrót do korzeni, do prostoty, do rozwiązań, które znamy od dawna. Ja jestem z zawodu dietetykiem. Moją filozofią w pracy zawsze było “co za dużo to niezdrowo”. Postanowiłam przełożyć to na kosmetyki. Skóra wchłania, czyli odżywia się nimi. Lepiej wchłania się i trawi coś, co jest proste.

CLOU

Ciekawe połączenie dwóch profesji.

Jest to dla mnie kontynuacja zawodowej drogi. Zawsze byłam blisko natury i blisko zdrowego stylu życia. Przez wiele lat pracowałam jako dietetyk, instruktor fitness i jogi. Podczas pierwszej ciąży i urlopu macierzyńskiego zaczęłam się bardziej wdrażać w kosmetykę naturalną. Tak mnie to pochłonęło, że postanowiłam zacząć zupełnie nowy rozdział w swoim życiu. To właśnie pierwsza ciąża i narodziny dziecka były motywacją, by coś zmienić. Wcześniej też nie miałam świadomości tego, co w niektórych kosmetykach się kryje.

A zatem podstawą Waszej filozofii jest symbioza człowieka i natury?

Tak, oczywiście, jak najbardziej. Jesteśmy wielkimi miłośnikami natury, co widać nawet po naszym miejscu zamieszkania. Mieszkamy w środku lasu i jest nam tu cudownie. Żyjemy blisko natury i w zgodzie z nią. Staramy się ją szanować. Też o tym jest nasza historia – czerpiemy z zasobów Matki Natury, ale z poszanowaniem dla niej.

Przeczytaj też: Afrodyzjaki kosmetyczne. Czyli uroda przed randką

Odpowiedzialne czerpanie z natury to jedno z najważniejszych zadań, jakie stoją przed współczesnym przemysłem kosmetycznym.

Tak, oczywiście. Nie tylko chodzi o produkcję kosmetyków, czy opakowań, ale też o wiele innych kwestii. Chociażby o sposób wysyłki, który nie wymaga nadmiernego zużycia papieru czy folii.

CLOU

W skład Waszych kosmetyków wchodzą destylaty parowe kwiatów. Co to takiego jest i jaką pełnią funkcje?

Są to hydrolaty. Jest to podstawa pielęgnacji. Coś, co jest proste i nie wymaga nadmiernej eksploatacji natury. Są to po prostu ekstrakty z roślin. Można wykorzystać je na różne sposoby, jako mgiełkę lub tonik do twarzy. Oprócz nich w naszej ofercie są też oleje, z którymi sprawa wygląda podobnie. Jest to kosmetyk wielozadaniowy. Właśnie takie produkty lubię, dlatego moja kosmetyczka jest bardzo uboga. Olej może posłużyć za wiele innych produktów, na przykład jako odżywka do włosów, jako pielęgnacja twarzy, do skórek do paznokci, możemy wykorzystać go do masażu lub kąpieli. To kosmetyk wielozadaniowy o wspaniałym działaniu.

Czyli promujecie minimalizm?

Oczywiście. Chciałabym mieć w ofercie więcej bardziej złożonych kosmetyków, jednak zależy nam, aby skład był prosty. Takie też jest nasze serum. Pierwszy wieloskładnikowy kosmetyk. Dzięki prostej recepturze dobrze się wchłania i dużo lepiej działa niż coś napakowane wieloma składnikami. Chciałabym też zaznaczyć, że nie jest to serum olejowe. Ma konsystencję żelu, a w składzie jest kwas hialuronowy. Doskonale współgra z olejami i można stosować je razem.

Przeczytaj też: Konserwanty w kosmetykach. Fakty i mity

Co jeszcze znajdziemy w serum oprócz kwasu hialuronowego?

Serum powstaje na zimno. Zostało stworzone na bazie hydrolatu z zielonej herbaty, nie wody. Mamy też ekstrakt ze śliwki kakadu. Mam taką zasadę, że jeśli dodajemy ekstrakty, niech będą one naturalne. Dlatego, zamiast dodawać czystą witaminę C, dodaje ekstrakt roślinny, który będzie lepiej przyswajalny, a śliwka kakadu jest największym roślinnym źródłem tej witaminy. Ma funkcję antywolnorodnikową i antyoksydacyjną. Jest to produkt chroniący przed zanieczyszczeniami powietrza. Zawiera też probiotyki. Należy zaznaczyć, że nie jest przez to produktem wegańskim, ponieważ probiotyk pochodzi z mleka. Cała reszta naszych produktów jest wegańska.

CLOU

Jak pakowane są wasze produkty?

Korzystam z opakowań szkła Miron. To fioletowe szkło biofotoniczne. Bardzo długo szukałam odpowiednich opakowań. Szkło, na które się zdecydowałam, jest zarezerwowane dla produktów premium. Jednak zdecydowałam się na nie, ponieważ oleje są czyste, nie posiadają konserwantów, a zależało mi na tym, by produkty jak najdłużej zachowały trwałość. Szkło biofotoniczne nie przepuszcza promieniowania świetlnego, dzięki czemu kosmetyk dłużej zachowuje świeżość. Jednocześnie też, wciąż dochodzi do niego pewna doza ultrafioletu i podczerwieni – ta kombinacja jeszcze dodatkowo chroni produkt. W sieci można znaleźć dużo eksperymentów, w których warzywa zostają schowane do różnego rodzaju szkła. Po kilku miesiącach te, które leżały we fioletowym szkle, w zasadzie nie zmieniły swojego wyglądu. Nie są pomarszczone, zachowują swój zapach.

Przeczytaj też: Certyfikaty kosmetyczne. Co warto o nich wiedzieć?

Takie opakowania to swego rodzaju zewnętrzny konserwant. Co jeszcze wyróżnia Was spośród innych producentów dostępnych na rynku?

Ponieważ znaczną część oferty stanowią oleje i hydrolaty, które są czymś dobrze znanym od wielu lat, postanowiłam wyróżnić się jakością tego produktu. Surowce pozyskuje z Francji, z małego laboratorium w miejscowości Aveyron, która mieści się w Parku Narodowym w regionie Segala zwanym Krainą Stu Dolin. Mogę zamawiać tylko małe ilości tych produktów, dlatego mam pewność, że surowiec nie leży w magazynie, że się nie psuje. Zamawiam konkretną ilość, olej jest tłoczony na moje zamówienie. Mam pewność, że to mała partia, z krótkim terminem ważności, która trafi do mnie zaraz po wyprodukowaniu.

Ma pani swój ulubiony produkt?

Uwielbiam serum, które powstało też trochę z potrzeb mojej własnej skóry. Potrzebowałam głębokiego nawilżenia, które ono mi zapewnia. Bardzo lubię też olej morelowy, który w mojej łazience znika w okamgnieniu! Stosuje go na całe ciało, uwielbiam smarować się nim po kąpieli jeszcze na wilgotną skórę. Świetnie nawilża, pięknie pachnie i szybko się wchłania. Jest olejem bardzo wygodnym w użytkowaniu. Charakterystyczną cechą olejów jest to, że ich zapach nie zawsze jest przyjemny. Jednak zdecydowaliśmy się nie dodawać olejków eterycznych, również do hydrolatów. Warto wspomnieć też, że hydrolaty powstają najczęściej jako skutek uboczny produkcji olejków eterycznych. Tutaj tak nie jest, korzystamy z pełnych produktów.

Zobacz produkty: https://polishnature.pl/brand/clou/

ZOBACZ
CO MAMY
W SKLEPIE

UDOSTĘPNIJ POST

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

O CZYM JESZCZE PISZEMY?

Wysyłamy zamówienia
w 24h (dni robocze)
Bezpłatny odbiór osobisty
w sklepie w Warszawie
(Elektrownia Powiśle)
Darmowa dostawa
już od 100 zł
(Paczkomat lub kurier DPD)
Darmowe próbki kosmetyków w prezencie do każdego zamówienia
Dodano do koszyka

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.